Przeskocz do treści
My z „Marcinka”

Wspomnienie o Jacku

24 października 2026 roku odszedł od nas na zawsze Jacek Wiśniewski, absolwent „Marcinka” (matura 1968).

Lata szkolne związane były u niego przede wszystkim z raczkującym wówczas „Tygodnikiem Żakowskim”, pismem uczniów I LO, którego był wiceredaktorem naczelnym (1966/67), a potem naczelnym (1967/68, wspólnie z Andrzejem Porawskim).
Jego rzetelny warsztat pisarski, polemiczny temperament i ciekawość świata naznaczyły pozytywnie ówczesne i dalsze losy tego wyjątkowego czasopisma.

Po maturze podjął studia polonistyczne na UAM i zarażony jeszcze w „Marcinku” bakcylem dziennikarstwa, zajął się studenckim radiem, co doprowadziło po studiach do pracy w Polskim Radiu Szczecin.
Publikował również w „Polityce” i „Odrze”. Droga od reportera do członka zarządu rozgłośni trwała 25 lat.

Potem zaliczył kilka funkcji menedżerskich, doktorat z zarządzania w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej, w międzyczasie jeszcze roczne studia podyplomowe z prawa autorskiego na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz trzy lata studiów podyplomowych na SGH, m. in. z finansów firm.
Równolegle był wykładowcą dziennikarstwa na Wyższej Szkole Humanistycznej Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Szczecinie i zarządzania w Zachodniopomorskiej Szkole Biznesu.
W dorobku ma jedną książkę i sporo artykułów naukowych z obu dziedzin.

„Marcinkowi”, dzięki takim niezwykłym profesorom jak Gerard Sowiński – polonista i życzliwy opiekun jego szkolnego pisania i dziennikarstwa, Zygmunt Jakubowski – matematyk, Hieronim Bąk – łacinnik, Mateusz Pater – geograf, Antoni Mrozek – wuefista (i wielu innych), zawdzięcza niesłychanie mocny fundament, który wystarczył na wykonywanie trzech różnych zawodów.

W ostatnich latach jego wciąż aktywne więzi z dawną szkołą umocniły się dzięki żywej i – jak zwykle w jego przypadku – nadzwyczaj kreatywnej oraz harmonijnej współpracy podczas żmudnych, długotrwałych prac edytorskich nad książką:
Trybuna wolnego słowa w szkolnej gablocie. „Tygodnik Żakowski”, pismo uczniów I LO im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu 1966-1981.

Trafne podsumowanie smutnego komunikatu o śmierci Jacka znajdziemy w rodzinnym nekrologu, gdzie Jacek Wiśniewski został scharakteryzowany jako „dziennikarz, wykładowca, podróżnik, ekonomista, działacz związkowy, szachista, rowerzysta,miłośnik dobrego jedzenia i wina”, który „pozostał młody duchem”.

Juliusz Tyszka