Przeskocz do treści
My z „Marcinka”

„To spotkajmy się za rok …” – tymi słowami prezes Stowarzyszenia Wychowanków – Gerard „Barnaba” Sowiński zakończył swoje wystąpienie na oficjalnym rozpoczęciu obchodów 105 lecia „Marcinka”.  

Te słowa zachęty i nadziei, kierowane do absolwentów szkoły już od ponad 30 lat, trafiają na podatny grunt i nie pozostają bez odzewu.

Dowodem na to niech będą coroczne, majowe spotkania roczników jubileuszowych (i nie tylko), które zawsze gromadzą w Szkole sporą grupę Wychowanków. Jeśli nawet w drugą sobotę maja nie wszyscy docierają do szkolnej auli, to właśnie ta data jest dla wielu  hasłem wywoławczym do spotkań towarzyskich w umówionych na ten dzień  miejscach „na mieście”.

Nie inaczej było i tym razem – 11 maja 2024 roku świętowaliśmy 105. urodziny „Marcinka”.  


Jak zwykle, przed rozpoczęciem oficjalnej części obchodów, odprawiona została Msza św. w kościele św. Michała Archanioła przy ul. Stolarskiej.

fot. Maciej Zajączkowski

Mszę św. odprawił  dominikanin, o. Stanisław Tasiemski, absolwent „Marcinka” – matura 1969. Mszę koncelebrowali księża, również „Marcinkowicze”. Obecny był poczet sztandarowy Błękitnej XIV.


O godz. 16 w auli szkoły licznie zgromadzonych uczestników powitały konferansjerki prowadzące z gracją całą uroczystość. Następnie głos zabrał  Prezes Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Karola Marcinkowskiego Gerard Sowiński, który w krótkich słowach nawiązał do 35 letniej już działalności Stowarzyszenia, na czele którego stoi od 30 lat.
Pełny tekst wystąpienia Prezesa można przeczytać tutaj


Z kolei Dyrektorka Szkoły p. Danuta Eckert zaprosiła wszystkich gości do obejrzenia spektaklu teatralnego, przygotowanego specjalnie na rocznicową uroczystość przez uczniów „Marcinka”. Przedstawienie to adaptacja sztuki „Sen nocy letniej” W. Szekspira, w przekładzie Stanisława Barańczaka (matura 1964).

Spektakl przygotowali uczniowie z grupy teatralnej pod kierunkiem p. Moniki Ficerman, nauczycielki j. polskiego w "Marcinku".
Trzeba przyznać, że przedstawienie zostało zrealizowane z dużym rozmachem, na który złożyły się starannie dobrane dekoracje, oryginalne kostiumy z epoki, gra świateł, oprawa muzyczna.

W przedstawienie sprytnie wplecione były też dwie brawurowo wykonane choreografie taneczne i żart muzyczno-wokalny.

Monika Ficerman z Prezesem

.

To, że gra aktorów, występy tancerek i kwartetu wokalnego bardzo się wszystkim podobały, niech świadczą całkowita cisza i skupienia widowni w czasie spektaklu oraz gromkie brawa po jego zakończeniu.

.

Dla uzupełnienia dodajmy, że przygotowanie tej części uroczystości wspomagała polonistka, p. Wiesława Wójcik.
Dziękujemy i gratulujemy obu Paniom!


Po spotkaniu w auli Szkoła dosłownie „przeszła w ręce Absolwentów”.

Tłoczno zrobiło się w holu na parterze, gdzie mieściło się stoisko z wydawnictwami Stowarzyszenia, identyfikatorami i pamiątkami szkolnymi.

Zaroiły się kawiarenki przygotowane i obsługiwane przez uczniów dwóch klas pierwszych (Abakus/b – z wychowawczynią Hanną Kozłowską i Medicus/c - z wychowawcą Radosławem Skrzypkiem).


Medicus z wychowawcą


Juliusz Tyszka i Michał Zimpel

Osobnym wydarzeniem tego popołudnia była promocja najnowszej, wydanej przy wsparciu Stowarzyszenia Wychowanków, monografii z serii My z „Marcinka”.

Tym razem „swoim” opracowaniem pochwalił się jubileuszowy rocznik 1974. Wydawnictwo powstałe równo 50 lat po maturze, z inicjatywy i pod redakcją Juliusza Tyszki i Michała Zimpela, to sentymentalna podróż w czasie, bogato ilustrowana zdjęciami „z epoki”. Wspomnienia, anegdoty, ksywki uczniów, nauczycieli i dużo, dużo więcej. Naprawdę zajmująca lektura!

Gdy popołudniowe spotkanie kończyło się w budynku „Marcinka” to w wielu innych miejscach w mieście rozpoczynały się spotkania towarzyskie grup klasowych lub roczników.


Dziękujemy tym wszystkim osobom, zarówno ze strony Szkoły jak i Stowarzyszenia, którzy włożyli dużo wysiłku, poświęcili sporo swojego czasu i  dzięki którym kolejne spotkanie Marcinkowiczów było tak udane.  

Na koniec powtórzmy za Prezesem: To spotkajmy się za rok!


tekst: Mieczysław Sobucki; zdjęcia: Maciej Zajączkowski (kościół); Mieczysław Sobucki (szkoła)